Bon edukacyjny – szansa na rozwój czy zagrożenie

W Polsce poważne dyskusje o bonie edukacyjnym trwają od początku lat 90-tych. Od 1994 roku system oświaty opartej o bon funkcjonuje na terenie gminy Kwidzyn, przynosząc bardzo pozytywne skutki. W tym okresie w Kwidzynie podniósł się poziom pracy szkół i doszło do wyraźnej poprawy szans edukacyjnych dzieci ze środowisk o mniejszym zasobie kulturowym. W kilku innych gminach miejskich trwają prace nad tą koncepcją. Warto także zauważyć, iż w Polsce subwencja oświatowa dla samorządów liczona jest w oparciu o mechanizm bonowy; jej podstawowym parametrem są średnie, ogólnokrajowe, ponoszone ze środków publicznych, znajdujących się w budżecie państwa, koszty kształcenia uczniów w danym typie szkoły, z podziałem na szkoły miejskie, małomiasteczkowe i wiejskie. Czyli corocznie określane średnie uczniowskie koszty kształcenia finansowane ze środków publicznych i liczba uczniów są podstawowymi parametrami wyznaczającymi wielkość otrzymywanej przez samorząd z budżetu centralnego subwencji. Natomiast taki mechanizm nie działa powszechnie w przypadku kształtowanych przez władze samorządowe budżetów szkół. W momencie wprowadzania takiego modelu kalkulowania subwencji bardzo wiele osób uważało, iż spowoduje on katastrofę oświatową, tymczasem dzisiaj powszechnie uważa się go za bardzo pożyteczne i racjonalne rozwiązanie. Kluczem do sukcesu koncepcji bonu jest rzetelne wyliczenie standardowych kosztów kształcenia pojedynczego ucznia w danym typie szkoły na danym terenie. Stąd też przed wprowadzeniem bonu trzeba określić ów finansowany ze środków publicznych standard edukacyjny oraz koszty jego realizacji w szkołach różnych typów. Ważnym elementem jest też pamiętanie, iż wartość bonu musi uwzględniać lokalne uwarunkowania.

Co daje bon edukacyjny?

Wprowadzenie do lokalnej oświaty koncepcji bonu otworzy obszar autentycznej wolności edukacyjnej obywateli, uruchomi mechanizmy rynku edukacyjnego i związanej z nim konkurencyjności pomiędzy szkołami, pozwoli szkole na uzyskanie rzeczywistej autonomii, a także ograniczy oświatową administrację. Posiadający w swych rękach bon rodzice staną się autentycznymi współwłaścicielami szkół. Ich decyzje o wyborze danej szkoły będą miały fundamentalne znaczenie dla jej losów oraz dla wysokości wynagrodzeń jej pracowników.