Bony edukacyjne. Granice urynkowienia edukacji.
Piotr Bielecki jest członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Szkolnictwa Wyższego –EAIR.
Przywołana tutaj książka omawia w bardzo rzetelny sposób podstawy stosowania bonów edukacyjnych i ich realizacje w praktyce oświatowej. Relacjonuje sukcesy, ale też i niepowodzenia związane z zastosowaniem bonów edukacyjnych w oświacie wybranych krajów, od Stanów Zjednoczonych poprzez Chile do krajów europejskich. W książce zawarte są opisy mechanizmów finansowania oświaty powszechnej, analiza statystyk edukacji państw europejskich, opis Edukacyjnego Konta Osobistego – instrumentu urynkowienia edukacji.
Praca Piotra Bieleckiego zasługuje na bardzo dużą uwagę osób zajmujących się zarządzaniem oświatą. Każdy, kto chce wypowiadać się w sprawach bonów edukacyjnych powinien ją przeczytać.
Lata 80, były początkiem, jak pisze autor dokonywanych powszechnie wyborów edukacyjnych w świecie. Wtedy upowszechniły się różne metody kształcenia ( koncepcje Daltona, Freineta, Montessori, Waldorfa/Steinera).
W Polsce dopiero lata 90 przyniosły wzmożoną krytykę rejonizacji kształcenia. W ślad za tymi wydarzeniami, już wtedy, zaczęto podważać monopolistyczną i paternalistyczną rolę państwa w zarządzaniu oświatą. Prawo moralne państwa do prowadzenia szkół i podejmowania decyzji o całokształcie wyglądu oświaty stało się, jak napisał Bielecki „ tylko zwykłą uzurpacją”. W tym samym czasie wzmocniło się zainteresowanie szybko rozwijającą się prywatną edukacją, obejmującą usługi ( szkolenia pracowników firm, programy edukacyjne o charakterze wyrównawczym), produkty (wydawnictwa, wyposażenia dydaktyczne, handlowe), szkoły ( od przedszkoli po wyższe uczelnie). Zaczęły się realizować idee wyboru edukacyjnego, generujące zjawiska konkurencji między dostawcami usług edukacyjnych.
Praca Piotra Bieleckiego zasługuje na bardzo dużą uwagę osób zajmujących się zarządzaniem oświatą. Każdy, kto chce wypowiadać się w sprawach bonów edukacyjnych powinien ją przeczytać.
Lata 80, były początkiem, jak pisze autor dokonywanych powszechnie wyborów edukacyjnych w świecie. Wtedy upowszechniły się różne metody kształcenia ( koncepcje Daltona, Freineta, Montessori, Waldorfa/Steinera).
W Polsce dopiero lata 90 przyniosły wzmożoną krytykę rejonizacji kształcenia. W ślad za tymi wydarzeniami, już wtedy, zaczęto podważać monopolistyczną i paternalistyczną rolę państwa w zarządzaniu oświatą. Prawo moralne państwa do prowadzenia szkół i podejmowania decyzji o całokształcie wyglądu oświaty stało się, jak napisał Bielecki „ tylko zwykłą uzurpacją”. W tym samym czasie wzmocniło się zainteresowanie szybko rozwijającą się prywatną edukacją, obejmującą usługi ( szkolenia pracowników firm, programy edukacyjne o charakterze wyrównawczym), produkty (wydawnictwa, wyposażenia dydaktyczne, handlowe), szkoły ( od przedszkoli po wyższe uczelnie). Zaczęły się realizować idee wyboru edukacyjnego, generujące zjawiska konkurencji między dostawcami usług edukacyjnych.