Bony edukacyjne. Granice urynkowienia edukacji.
W literaturze (przede wszystkim anglosaskiej) z zakresu ekonomii można znaleźć opis wielu modeli bonów. Ich wspólnym celem jest: zwiększenie konkurencyjności na rynku edukacyjnym, kwestionowanie roli państwa i skuteczności publicznej administracji w finansowaniu edukacji. „Brak konkurencyjności w sektorze oświaty publicznej prowadzi do jej skostnienia” (s.51) pisze Piotr Bielecki.
Bony edukacyjne są bardzo dobrym instrumentem wspierającym udział w różnych formach kształcenia dzieci z rodzin uboższych. Możliwe są na przykład radykalniejsze formy bonów dla dzieci z rodzin ubogich (eksperyment realizowany w Porto Rico w latach 1991-1993, czy program bonów w Milwankee stan Wisconsin, USA realizowany od 1990 roku. do dnia dzisiejszego, wspierający możliwości korzystania uczniów z rodzin o niskich dochodach ze szkół prywatnych).
Często spotykamy się z pojęciem modelu kompensacyjnego zwanego także bonem pozytywnego zróżnicowania (positively discriminatory voucher – PDV). Ten rodzaj bonów dotyczyłby uczniów znajdujących się w złej sytuacji socjalnej lub uczniów wymagających większej opieki pedagogicznej czy wychowawczej. Uczniowie ci otrzymywaliby bony o większej wartości. Najprawdopodobniej pojawiłyby się więc na rynku szkoły zainteresowane przyjmowaniem dysponentów takiego rodzaju bonu – szkoły wyspecjalizowane, ze szczególnym zapleczem przygotowanych pedagogów.
Bony edukacyjne są bardzo dobrym instrumentem wspierającym udział w różnych formach kształcenia dzieci z rodzin uboższych. Możliwe są na przykład radykalniejsze formy bonów dla dzieci z rodzin ubogich (eksperyment realizowany w Porto Rico w latach 1991-1993, czy program bonów w Milwankee stan Wisconsin, USA realizowany od 1990 roku. do dnia dzisiejszego, wspierający możliwości korzystania uczniów z rodzin o niskich dochodach ze szkół prywatnych).
Często spotykamy się z pojęciem modelu kompensacyjnego zwanego także bonem pozytywnego zróżnicowania (positively discriminatory voucher – PDV). Ten rodzaj bonów dotyczyłby uczniów znajdujących się w złej sytuacji socjalnej lub uczniów wymagających większej opieki pedagogicznej czy wychowawczej. Uczniowie ci otrzymywaliby bony o większej wartości. Najprawdopodobniej pojawiłyby się więc na rynku szkoły zainteresowane przyjmowaniem dysponentów takiego rodzaju bonu – szkoły wyspecjalizowane, ze szczególnym zapleczem przygotowanych pedagogów.