Czas na poważne zmiany w oświacie
Rozważając problem nauczycielskich wynagrodzeń w kontekście związkowych postulatów trzeba stwierdzić, że podniesienie wynagrodzeń jednakowo dla wszystkich o pewną kwotę niczego nie rozwiąże. Jedynie powiązanie wyższej kwoty na nauczycielskie pensje w budżecie z wprowadzeniem autentycznie motywacyjnego systemu wynagrodzeń przyniesie rzeczywiste rozwiązania. W aktualnie obowiązującym systemie wynagrodzeń pensje mistrzów nauczycielskiej profesji i słabych nauczycieli różnią się symbolicznie /przy jednakowym stażu pracy, stopniu awansu zawodowego i poziomie wykształcenia/. Jest to niebywale niesprawiedliwe dla dobrych nauczycieli i groźne dla jakości pracy naszych szkół. Stąd też należy wreszcie podjąć pracę nad zmianą takiej sytuacji i doprowadzić do stanu, w
którym osoby nie zasługujące na miano nauczyciela opuszczą nasze szkoły, a w ich murach pracować będą tylko prawdziwi nauczyciele. Fundamentalne znaczenie dla osiągnięcia tego celu ma uwolnienie oświaty od Karty Nauczyciela, podwyższenie wymagań kwalifikacyjnych dla nauczycieli oraz opracowanie precyzyjnych, zobiektywizowanych zasad oceny nauczycielskiej pracy /w tej materii można skorzystać np. z doświadczeń australijskich i nowozelandzkich/, a także po zwiększeniu nakładów finansowych na oświatę oraz uporządkowaniu edukacyjnych finansów wprowadzenie motywacyjnego, powiązanego z podejmowanymi zadaniami i uzyskiwanymi efektami systemu wynagrodzeń.
Warto także rozważyć zmianę zasad nauczycielskiego zatrudniania i awansu zawodowego poprzez odejście od aktualnie obowiązującej, wielce zbiurokratyzowanej formuły w kierunku systemu kontraktowego z cyklicznym /np. co pięć lat/ systemem oceny pracy każdej szkoły, jej dyrektora oraz nauczycieli. W zależności od jego wyników nauczyciel z dobrymi efektami pracy uzyskiwałby przyzwoitą podwyżkę swojego wynagrodzenia w nowym kontrakcie zatrudnieniowym, natomiast osoba źle pracująca nie miałaby przedłużanego swojego kontraktu. W takim systemie nie byłoby wprawdzie stabilizacji zatrudnienia, ale równocześnie każdy dobry nauczyciel poprzez efekty swojej pracy uzyskiwałby coraz lepsze wynagrodzenie. Dodatkowo „nauczyciele” z przypadku mieliby minimalne szanse na prowadzenie zajęć, co miałoby zbawienne skutki dla poziomu kształcenia i wychowania w naszych szkołach. Warto pamiętać, że w elastycznym systemie wynagradzania i zatrudniania możliwe są również inne korzystne dla dobrych nauczycieli i poziomu pracy szkół rozwiązania.