Edukacja wobec rynkowych wyzwań

Natomiast polskie Ministerstwo Edukacji nie wyraziło praktycznie żadnego zainteresowania tymi spotkaniami. Ich uczestnicy komentowali to pytaniami o celowość istnienia struktur administracji oświatowej, w których pracują ludzie kompletnie nie interesujący się istotnymi problemami z jakimi zmaga się edukacja. Taka sytuacja wydaje się być celnym podsumowaniem działań lewicowych ministrów edukacji w latach 2001 – 2005. Można stwierdzić, że dla polskiej edukacji byłoby lepiej, gdyby tych ministrów po prostu nie było. O jakości ich pracy najlepiej świadczą dwa przykłady: zatrzymanie i zdeformowanie programu Nowa Matura (zamieszanie, jakie towarzyszy przygotowaniom do matury 2005 dobrze ilustruje „sprawność” aktualnej administracji oświatowej) oraz kompletna bierność po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego RP uchylającego obszerne fragmenty rozporządzenia określającego stawiane nauczycielom wymagania kwalifikacyjne, autorstwa byłej SLD-owskiej minister edukacji. Oświatowy program lewicy, jaki realizowała ona po 2001 roku, opierał się na negowaniu polskich reform oświatowych wprowadzanych w życie w latach poprzednich. Znakiem firmowym tych działań była bierność wobec istotnych problemów połączona z wieloma pozornymi działaniami oraz obniżanie wymagań stawianych uczestnikom oświatowego świata; uczniom obniżono wymagania maturalne, a nauczycielom kwalifikacyjne. Podjęto także próbę przywrócenia dominacji rządowej administracji oświatowej nad samorządami, oraz rozbudowano rozmaite biurokratyczne procedury.