Edukacja wobec rynkowych wyzwań

Równocześnie środowiska lewicowe próbują doprowadzić do zmian w ustawie o systemie oświaty, które miałyby praktycznie uniemożliwić operację przejmowania szkół przez obywateli. Jeżeli przypomnimy sobie, że obywatele przejmowali dotychczas głównie szkoły przeznaczone do likwidacji to widzimy, że lewica woli, żeby szkoły nie było niż żeby działała poza biurokratycznymi regułami. A jakie pomysły mogą mieć związani z lewicą oświatowi biurokraci pokazuje przykład urzędników krakowskiego magistratu, którzy wpadli na pomysł, aby szkoły 10% z zarobionych w ramach rozmaitych działań (np. wynajmu sal), wspomagających własne budżety, przekazywały do miejskiej kasy. Tak oto wykoncypowano, że borykające się z ogromnymi kłopotami finansowymi szkoły mogą wspierać budżet miasta. Wiele wskazuje na to, że większość radnych nie dopuści do realizacji tak kuriozalnego pomysłu, ale jego autorzy są wręcz klinicznym przypadkiem takiego sposobu myślenia o szkołach, w którym są one traktowane jako własność administracji. Zresztą w Krakowie urzędnicy miejskiego wydziału edukacji w przeciwieństwie np. do swoich tarnowskich kolegów czynią wszystko, aby blokować wprowadzanie jakichkolwiek zmian do lokalnego systemu oświaty, a bon edukacyjny traktowany jest przez nich jako ogromne zagrożenie. Właśnie takie zachowania administracji i jej lewicowych patronów stymulują rozwój obywatelskiego ruchu na rzecz zmian w polskiej oświacie. Zmian, które mają doprowadzić do uzyskania przez rodziców realnego wpływu na kształt edukacji dzieci, jak też sprawić, że autonomia działania szkół nabierze rzeczywistych kształtów. Na edukacyjnym rynku pojawi się konkurencja pomiędzy szkołami, będzie ona stymulowała poprawę jakości ich pracy, a równocześnie przyniesie zróżnicowanie nauczycielskich wynagrodzeń umożliwiając dobrym nauczycielom uzyskanie naprawdę dobrych wynagrodzeń. Warto sobie uświadomić, że jest to najskuteczniejsza droga do zmiany owych socjalistycznych zasad wynagradzania nauczycieli zgodnie z którymi wszyscy zarabiają nieprzyzwoicie mało. Trzeba także pamiętać, że na edukacyjnym rynku nastąpi racjonalizacja wydatków, przestaną być ponoszone wydatki na utrzymywanie rozbudowanej i kosztownej administracji, pojawi się mechanizm zarządzania przez cele oraz skończy się wykonywanie zadań pozornych, nikomu niepotrzebnych.
Jerzy Lackowski
Strony: « Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8