Jarocin i oświata
Ile średnio zarabia nauczyciel w podstawowej szkole publicznej, a ile w niepublicznej w Jarocinie?
- Zarobki w szkołach niepublicznych kształtują się bardzo różnie. W przypadku szkół niepublicznych mamy czystą zasadę „bonu oświatowego”, co oznacza, że przekazujemy tyle pieniędzy , ile dostajemy jako gmina z ministerstwa edukacji na ucznia. Mamy placówki niepubliczne, do których chodzi 170 uczniów i takie, gdzie jest ich 50. Z tego wynika, że te pensje muszą być zróżnicowane. W małych szkołach, które gmina przekształciła ze względów ekonomicznych, bo uczeń kosztował 7 tys. zł, wynagrodzenia bywają niższe o jakieś 10-20 proc. niż w przypadku placówek publicznych. W dużych niepublicznych szkołach wynagrodzenia mogą być wyższe niż w publicznych, ponieważ dyrektor szkoły może sobie pozwolić na znaczące zróżnicowanie pensji.
Czy nauczyciele i mieszkańcy nie protestują przeciwko takiej polityce gminy?
- Oczywiście nie w każdym przypadku udaje nam się przekonać mieszkańców. Przekonują się po jakimś czasie, kiedy placówka dobrze funkcjonuje. W miejscowości Roszków i Potarzyca mieszkańcy opowiedzieli się za przekształceniem szkoły. Wspólnie jechaliśmy do kuratorium oświaty, żeby kurator nam nie blokował przekształcenia i nie zaopiniował negatywnie. W tym roku jest gorzej, ale za protestami społecznymi stoi zazwyczaj kilku nauczycieli, którzy obawiają się swojej pozycji w placówce niepublicznej.
Najwyższa Izba Kontroli prowadzi właśnie kontrolę w jarocińskiej oświacie. Czego szukają kontrolerzy?
- O tym, że będziemy mieli kontrolę dowiedzieliśmy się kilka tygodni temu z Głosu Nauczycielskiego, gdzie zapowiedziano, że prezes ZNP złożył doniesienie na gminę. Wiemy, że kontrola nie dotyczy tylko naszej gminy, ale procesów przekształcania placówek publicznych w niepubliczne i przekazywania ich stowarzyszeniom, fundacjom w całym kraju. Kontrola dotyczy ostatnich trzech lat. Przyjmujemy ją z dużym spokojem, nawet zadowoleniem. Gdyż mamy nadzieję, że pani kontroler wyjedzie z Jarocina z wnioskami pokontrolnymi, które pokażą, że ten model zarządzania oświatą jest racjonalny i efektywny oraz, że należy dokonać zmian w przepisach oświatowych, tak, aby nie utrudniały samorządom takiego kierunku zmian.
Dziękuję za rozmowę.
Anna Mikołajczyk-Kłębek
a.mikolajczyk@pap.pl
- Zarobki w szkołach niepublicznych kształtują się bardzo różnie. W przypadku szkół niepublicznych mamy czystą zasadę „bonu oświatowego”, co oznacza, że przekazujemy tyle pieniędzy , ile dostajemy jako gmina z ministerstwa edukacji na ucznia. Mamy placówki niepubliczne, do których chodzi 170 uczniów i takie, gdzie jest ich 50. Z tego wynika, że te pensje muszą być zróżnicowane. W małych szkołach, które gmina przekształciła ze względów ekonomicznych, bo uczeń kosztował 7 tys. zł, wynagrodzenia bywają niższe o jakieś 10-20 proc. niż w przypadku placówek publicznych. W dużych niepublicznych szkołach wynagrodzenia mogą być wyższe niż w publicznych, ponieważ dyrektor szkoły może sobie pozwolić na znaczące zróżnicowanie pensji.
Czy nauczyciele i mieszkańcy nie protestują przeciwko takiej polityce gminy?
- Oczywiście nie w każdym przypadku udaje nam się przekonać mieszkańców. Przekonują się po jakimś czasie, kiedy placówka dobrze funkcjonuje. W miejscowości Roszków i Potarzyca mieszkańcy opowiedzieli się za przekształceniem szkoły. Wspólnie jechaliśmy do kuratorium oświaty, żeby kurator nam nie blokował przekształcenia i nie zaopiniował negatywnie. W tym roku jest gorzej, ale za protestami społecznymi stoi zazwyczaj kilku nauczycieli, którzy obawiają się swojej pozycji w placówce niepublicznej.
Najwyższa Izba Kontroli prowadzi właśnie kontrolę w jarocińskiej oświacie. Czego szukają kontrolerzy?
- O tym, że będziemy mieli kontrolę dowiedzieliśmy się kilka tygodni temu z Głosu Nauczycielskiego, gdzie zapowiedziano, że prezes ZNP złożył doniesienie na gminę. Wiemy, że kontrola nie dotyczy tylko naszej gminy, ale procesów przekształcania placówek publicznych w niepubliczne i przekazywania ich stowarzyszeniom, fundacjom w całym kraju. Kontrola dotyczy ostatnich trzech lat. Przyjmujemy ją z dużym spokojem, nawet zadowoleniem. Gdyż mamy nadzieję, że pani kontroler wyjedzie z Jarocina z wnioskami pokontrolnymi, które pokażą, że ten model zarządzania oświatą jest racjonalny i efektywny oraz, że należy dokonać zmian w przepisach oświatowych, tak, aby nie utrudniały samorządom takiego kierunku zmian.
Dziękuję za rozmowę.
Anna Mikołajczyk-Kłębek
a.mikolajczyk@pap.pl