Opłaty za studia. Blaski, cienie i sprawiedliwość.
Problemów jest wiele, jednak wydaje się, że system zaproponowany wyżej ma szanse stworzenia rozwiązania najbardziej sprawiedliwego. Badania potwierdzają, że studia stacjonarne są przede wszystkim dostępne dla młodzieży z większych miast. Duża część młodych ludzi znajduje się poza systemem szkolnictwa wyższego. Rodzice studentów czy też sami studenci studiów wieczorowych płacą za edukację podwójnie: po pierwsze jako podatnicy są fundatorami studiów stacjonarnych a po drugie płacą za swoją edukację. Nie do końca jest tez prawdą, że ci najlepsi, z najwyższymi ocenami pobierają naukę bezpłatną. Moi studenci ze studiów wieczorowych, z psychologii czy tez medycyny, mają wyższe średnie maturalne niż studenci wielu wydziałów, które są mniej popularne i gdzie osiedli się studenci z niższymi średnimi na maturze.
Problemem wyjściowym jest przygotowanie systemu podatkowego w taki sposób, aby młodych ludzi było stać na studia. Wydaje się, że kiedy regularnie będzie się zmniejszało opodatkowanie i kiedy ludzie sami będą decydowali, na co mają wydawać zarobione przez siebie pieniądze, kiedy zmniejszy się rolę wielkiego pośrednika, jakim wciąż jest państwo – wielki inkwizytor, władca i poborca, wtedy niniejsza dyskusja powinna stać się podstawą do działania. Wszystko więc w rękach nowowybranego rządu. Liczę na jego odwagę.. Frederic Bastiat, francuski polityk i ekonomista, zmarły w 1850 roku napisał: „W ekonomii każdy czy, zwyczaj, prawo lub instytucja nie pociąga zwykle jednego a wiele następstw. Z nich jedne są natychmiastowe – te widać, inne pojawiają się stopniowo – tych nie widać. Dobrze, kiedy możemy je przewidzieć. Między złym a dobrym ekonomistą jest tylko ta różnica: pierwszy dostrzega i bierze pod uwagę skutki widoczne i bezpośrednie, drugi również odległe.”
Małgorzata Jantos
Problemem wyjściowym jest przygotowanie systemu podatkowego w taki sposób, aby młodych ludzi było stać na studia. Wydaje się, że kiedy regularnie będzie się zmniejszało opodatkowanie i kiedy ludzie sami będą decydowali, na co mają wydawać zarobione przez siebie pieniądze, kiedy zmniejszy się rolę wielkiego pośrednika, jakim wciąż jest państwo – wielki inkwizytor, władca i poborca, wtedy niniejsza dyskusja powinna stać się podstawą do działania. Wszystko więc w rękach nowowybranego rządu. Liczę na jego odwagę.. Frederic Bastiat, francuski polityk i ekonomista, zmarły w 1850 roku napisał: „W ekonomii każdy czy, zwyczaj, prawo lub instytucja nie pociąga zwykle jednego a wiele następstw. Z nich jedne są natychmiastowe – te widać, inne pojawiają się stopniowo – tych nie widać. Dobrze, kiedy możemy je przewidzieć. Między złym a dobrym ekonomistą jest tylko ta różnica: pierwszy dostrzega i bierze pod uwagę skutki widoczne i bezpośrednie, drugi również odległe.”
Małgorzata Jantos