Poszukiwanie rynkowego modelu edukacji
Szwecja
Początek lat 90. XX w. to także czas wprowadzania istotnych zmian w szwedzkiej edukacji, wywołanych niskimi efektami kształcenia w bardzo scentralizowanym i zbiurokratyzowanym systemie. Warto pamiętać, że w roku 1990 Szwecja miała najniższy w Europie Zachodniej i Północnej wskaźnik uczniów kształcących się w szkolnictwie niepublicznym (niezależnym), nie przekraczał on 1%. Zmiany rozpoczęto od przekazania znacznej części kompetencji związanych z bieżącym zarządzaniem szkołami lokalnym społecznościom, szkołom i rodzicom. Fundamentalnym założeniem szwedzkiej reformy było wyposażenie rodziców w pełne możliwości wyboru szkoły dla swojego dziecka, co miało stać się elementem stymulującym konkurencyjność między szkołami. Dla umożliwienia rodzicom rzeczywistego wyboru (również w sektorze oświaty niezależnej), wprowadzono system powszechnego bonu edukacyjnego (budżet szkół zaczął zależeć bezpośrednio od liczby uczniów). Dzięki takiemu rozwiązaniu zwiększyło się zainteresowanie rodziców szkolnictwem niezależnym, jak też zaczęło powstawać wiele nowych szkół, działających w formule szkół niezależnych, często przekształcanych z formuły klasycznej szkoły samorządowej. Równocześnie poprawie uległa jakość pracy szkół samorządowych. Trzeba dodać, że szkoły niezależne w których można realizować bony edukacyjne muszą spełniać standardy ustalane przez Narodową Agencję ds. Edukacji. Zresztą Agencja w dalszym ciągu posiada bardzo silne kompetencje w zakresie ustalania programów nauczania, ramowych planów nauczania, czy też formuły testów sprawdzających efekty kształcenia. W wyniku wprowadzonych do systemu zmian uzyskano bardzo wiele pozytywnych efektów, szczególnie warto wyeksponować poprawienie szans edukacyjnych młodzieży z ubogich środowisk (np. dość znaczna grupa takich uczniów kształci się w szkołach niezależnych).
Rynek szansą dla edukacji
Przeprowadzony w tym tekście – z konieczności – skrócony i ograniczony do kilku krajów przegląd rozwiązań rynkowych można podsumować stwierdzeniem o ich pozytywnym wpływie na jakość kształcenia oraz na stwarzanie lepszych szans edukacyjnych coraz większej grupie młodych ludzi. Praktycznie wszędzie tam, gdzie zdecydowano się odejść od scentralizowanego i zbiurokratyzowanego systemu miało to bardzo korzystne skutki dla poziomu kształcenia dzieci i młodzieży. W wyniku wprowadzonych do systemu zmian uzyskano bardzo wiele pozytywnych efektów, szczególnie warto wyeksponować poprawienie szans edukacyjnych młodzieży z ubogich środowisk (np. dość znaczna grupa takich uczniów kształci się w szkołach niezależnych). Trzeba jednak pamiętać, że dla przeprowadzenia rynkowych reform potrzebna jest ogromna determinacja. Jak słusznie zauważyli Susan i Robert Pascoe w opracowaniu „Education Reform in Australia: 1992 – 1997” skuteczne reformy edukacyjne muszą mieć kompleksowy charakter oraz pokazywać społeczeństwu korzyści, jakie przyniesie ich wprowadzenie. Wielkim przeciwnikiem rynkowych rozwiązań są bowiem wszędzie oświatowi biurokraci, część nauczycieli oraz związki zawodowe. Są to środowiska znakomicie czujące się w dominującym na świecie modelu szkoły biurokratycznej i przedstawiające proponowane zmiany jako zagrożenie szans edukacyjnych młodzieży z ubogich środowisk. Tymczasem, jak pokazuje rzeczywistość to właśnie rozważne rozwiązania rynkowe najlepiej poprawiają szanse edukacyjne tej młodzieży. Równocześnie można zauważyć, jak rynkowe rozwiązania ożywiają system edukacyjny mobilizując nauczycieli do lepszej pracy oraz wprowadzając do niego obywateli, angażujących się w zapewnienie lepszej edukacji młodym ludziom. W urynkowionej edukacji publicznej mamy do czynienia z partycypacją sektora publicznego i prywatnego, przy czym żaden z nich nie ma dominującej pozycji. W dalszym ciągu głównym źródłem finansowania edukacji są środki publiczne, ale rozdzielane do poszczególnych placówek nie przez oświatowych urzędników, tylko przez obywateli (rodziców). Można stwierdzić, że wówczas państwo dostarcza edukacyjne dobro obywatelom, czuwając nad ich równymi szansami w dostępie do niego, ale jego dystrybucja ma rynkowy charakter.
Początek lat 90. XX w. to także czas wprowadzania istotnych zmian w szwedzkiej edukacji, wywołanych niskimi efektami kształcenia w bardzo scentralizowanym i zbiurokratyzowanym systemie. Warto pamiętać, że w roku 1990 Szwecja miała najniższy w Europie Zachodniej i Północnej wskaźnik uczniów kształcących się w szkolnictwie niepublicznym (niezależnym), nie przekraczał on 1%. Zmiany rozpoczęto od przekazania znacznej części kompetencji związanych z bieżącym zarządzaniem szkołami lokalnym społecznościom, szkołom i rodzicom. Fundamentalnym założeniem szwedzkiej reformy było wyposażenie rodziców w pełne możliwości wyboru szkoły dla swojego dziecka, co miało stać się elementem stymulującym konkurencyjność między szkołami. Dla umożliwienia rodzicom rzeczywistego wyboru (również w sektorze oświaty niezależnej), wprowadzono system powszechnego bonu edukacyjnego (budżet szkół zaczął zależeć bezpośrednio od liczby uczniów). Dzięki takiemu rozwiązaniu zwiększyło się zainteresowanie rodziców szkolnictwem niezależnym, jak też zaczęło powstawać wiele nowych szkół, działających w formule szkół niezależnych, często przekształcanych z formuły klasycznej szkoły samorządowej. Równocześnie poprawie uległa jakość pracy szkół samorządowych. Trzeba dodać, że szkoły niezależne w których można realizować bony edukacyjne muszą spełniać standardy ustalane przez Narodową Agencję ds. Edukacji. Zresztą Agencja w dalszym ciągu posiada bardzo silne kompetencje w zakresie ustalania programów nauczania, ramowych planów nauczania, czy też formuły testów sprawdzających efekty kształcenia. W wyniku wprowadzonych do systemu zmian uzyskano bardzo wiele pozytywnych efektów, szczególnie warto wyeksponować poprawienie szans edukacyjnych młodzieży z ubogich środowisk (np. dość znaczna grupa takich uczniów kształci się w szkołach niezależnych).
Rynek szansą dla edukacji
Przeprowadzony w tym tekście – z konieczności – skrócony i ograniczony do kilku krajów przegląd rozwiązań rynkowych można podsumować stwierdzeniem o ich pozytywnym wpływie na jakość kształcenia oraz na stwarzanie lepszych szans edukacyjnych coraz większej grupie młodych ludzi. Praktycznie wszędzie tam, gdzie zdecydowano się odejść od scentralizowanego i zbiurokratyzowanego systemu miało to bardzo korzystne skutki dla poziomu kształcenia dzieci i młodzieży. W wyniku wprowadzonych do systemu zmian uzyskano bardzo wiele pozytywnych efektów, szczególnie warto wyeksponować poprawienie szans edukacyjnych młodzieży z ubogich środowisk (np. dość znaczna grupa takich uczniów kształci się w szkołach niezależnych). Trzeba jednak pamiętać, że dla przeprowadzenia rynkowych reform potrzebna jest ogromna determinacja. Jak słusznie zauważyli Susan i Robert Pascoe w opracowaniu „Education Reform in Australia: 1992 – 1997” skuteczne reformy edukacyjne muszą mieć kompleksowy charakter oraz pokazywać społeczeństwu korzyści, jakie przyniesie ich wprowadzenie. Wielkim przeciwnikiem rynkowych rozwiązań są bowiem wszędzie oświatowi biurokraci, część nauczycieli oraz związki zawodowe. Są to środowiska znakomicie czujące się w dominującym na świecie modelu szkoły biurokratycznej i przedstawiające proponowane zmiany jako zagrożenie szans edukacyjnych młodzieży z ubogich środowisk. Tymczasem, jak pokazuje rzeczywistość to właśnie rozważne rozwiązania rynkowe najlepiej poprawiają szanse edukacyjne tej młodzieży. Równocześnie można zauważyć, jak rynkowe rozwiązania ożywiają system edukacyjny mobilizując nauczycieli do lepszej pracy oraz wprowadzając do niego obywateli, angażujących się w zapewnienie lepszej edukacji młodym ludziom. W urynkowionej edukacji publicznej mamy do czynienia z partycypacją sektora publicznego i prywatnego, przy czym żaden z nich nie ma dominującej pozycji. W dalszym ciągu głównym źródłem finansowania edukacji są środki publiczne, ale rozdzielane do poszczególnych placówek nie przez oświatowych urzędników, tylko przez obywateli (rodziców). Można stwierdzić, że wówczas państwo dostarcza edukacyjne dobro obywatelom, czuwając nad ich równymi szansami w dostępie do niego, ale jego dystrybucja ma rynkowy charakter.